GTA 5 “tak”, porno, crappy i szokowanie “nie”. Epic Games Store o grach, które zaakceptuje

Epic Games Store przejmuje kolejne gry na wyłączność, które zamiast na Steam, wylądują w nowym sklepie mającym ambicje, by stać się realną konkurencją dla Valve.

Epic Games Store dopiero zaczyna podbój rynku i aby rzeczywiście myśleć o starciu ze Steam, musi znacznie zwiększyć bazę gier. Nie myślcie jednak, że Epic Games leci na ilość. Jak wynika ze słów dyrektora generalnego firmy, Tim’a Sweeneya, liczy się przede wszystkim jakość.

Epic Games Store i polityka wydawnicza firmy

Tim Sweeney zaczął od wytłumaczenia – na łamach serwisu PCGamer – że polityka dotycząca Unreal Engine jest totalnie odmienna od polityki przyjętej dla Epic Games Store. Można powiedzieć, że to dwie różne strony medalu.

Jeśli chodzi o pole, na którym Epic udostępnia twórcom Unreal Engine, można użyć naszych narzędzi do tworzenia wszystkiego, co jest legalne, a my nie możemy zawetować projektu niezależnie od tego, czy uważamy go za kontrowersyjny, czy też nie. Sprawa ma się natomiast inaczej w przypadku Epic Games Store, gdzie firma będzie bacznie przyglądać się treściom.

Sweeney powiedział, że Epic zastosuje standardy jakości podobne do takich, które stosuje się w odniesieniu do filmów wyświetlanych w kinach. Dodał przy tym, że PC to otwarta platforma i jeśli jakaś gra nie spełni określonych standardów, z pewnością znajdzie sobie inną drogę do klienta.

Będziemy mieli standard jakości, który nie akceptuje słabych gier (crappy games) – powiedział szef Epic Games Store. – Jeśli jakiś tytuł jest dobry, pojawi się w naszym sklepie niezależnie od tego, czy jest to produkcja indie, czy też gra AAA. Weźmiemy wszystko do filmu o ratingu R [poniżej 17 lat oglądanie z opiekunem] lub gry z oceną M [17+]. GTA byłoby dla nas w porządku, ale Epic nie będzie rozpowszechniać gier pornograficznych ani programów typu „bloatware” ani efektów kradzieży assetów, ani żadnych innych rzeczy, które mają na celu szokowanie graczy. PC jest otwartą platformą i jeśli jakiejś gry nie rozprowadzimy w naszym sklepie, nadal może ona dotrzeć bezpośrednio do klienta – podkreśla Tim Sweeney.

Ciekawe, jak taka polityka – odmienna od tej prowadzonej przez Valve – sprawdzi się w praktyce. Epic Games chce uniknąć takich sytuacji, jaka miała miejsce w przypadku Rape Day na Steam, gdzie gra o gwałceniu kobiet została storpedowana przez społeczność i w efekcie nie pojawiła się w sprzedaży.

Odwiedź oryginalną stroną artykułu

Gangst3r
Autor: Gangst3r

Fanatyk dobrych gier akcji, nie pogardzi także świetnymi pozycjami przygodowymi. Ciągle uważa, że nie liczy się grafika, lecz dopracowana grywalność, bez której najpiękniejsza gra nie jest nic warta. Lubi majsterkować w bebechach sprzętów i słuchać przy tym mocnej rockowej muzyki. W wolnych chwilach zajmuje się projektowaniem grafik komputerowych.